Jesienne czytanie: książki na dłuższe wieczory
„Jesień ma to do siebie, że wydaje się długa, a potem nagle jest grudzień i ktoś pyta, co chcesz pod choinkę.”
Rubryka
Książki czytane wieczorem, w tramwaju i na głos synowi. Jak wróciłam do czytania zasadą dwudziestu stron, co biorę na urlop w jednej torbie i co leży na szafce, kiedy wieczory robią się dłuższe.
„Jesień ma to do siebie, że wydaje się długa, a potem nagle jest grudzień i ktoś pyta, co chcesz pod choinkę.”
„Czasem zdarza się, że wszystkie cztery książki mieszają mi się w głowie.”
„To chyba jakiś rodzaj magicznego myślenia: jeśli wezmę dziesięć książek, może któraś przeczyta się sama.”
„Doszłam do wniosku, że czytanie na głos działa tylko wtedy, kiedy przyjemność jest po obu stronach.”
„Nie wiem, czy to kwestia ekranu, czy po prostu tego, że książka ma koniec rozdziału, a przewijanie nie ma końca niczego.”